„Jesteśmy tym, co jemy…, a właściwie tym, co wchłaniamy…”, czyli zajęcia dotyczące zdrowego żywienia w SP 3 w Głubczycach

W dniach 12-14 XI 2024r. w ramach działań Programu Wychowawczo-Profilaktycznego Szkoły Podstawowej nr 3 w Głubczycach w naszej placówce miały miejsca spotkania z dietetykiem klinicznym oraz psychodietetykiem. W czasie ponad godzinnych warsztatów poprzedzonych ciekawą prezentacją   poszczególne grupy uczniów zgłębiały tajniki wiedzy dotyczącej nawyków zdrowego odżywiania. Okazało się, że nasi uczniowie nie do końca wiedzieli, czym zajmuje się dietetyk oraz czym jest dieta, ale  od teraz będą ją już prawidłowo kojarzyć ze sposobem właściwego odżywiania.

Wśród młodszych uczniów wielkie zdziwienie wzbudziły fakty dotyczące budowy układu pokarmowego, jak chociażby te, że nasze jelito cienkie ma blisko 6 metrów długości, a pokrywające je kosmki pokarmowe, które wchłaniają jedzenie, zajęłyby powierzchnię równą kortowi tenisowemu. Poruszyła z kolei ich wyobraźnię wiadomość, że człowiek żyjący ok. 65 lat pochłania 72 tony pokarmu, co równe jest wadze kilkunastu słoni.

Zarówno młodsi jak i starsi uczniowie na pewno zapamiętają, że bardzo ważne w naszym żywieniu jest prawidłowe komponowanie posiłków. Okazało się, że płatki śniadaniowe, to nie zawsze dobry wybór na pierwszy posiłek. Płatki, cola, a nawet Kubuś Water „nafaszerowane” są cukrem. Dzieci uczyły się odczytywać informacje z etykiet na produktach. Wielkie było ich zdziwienie, że w puszce coli znajduje się 5-7 łyżeczek cukru, a w ciągu dnia spożywają ok. 43 łyżeczek cukru (ukrytego w różnych przekąskach), co jak obliczały z panią dietetyk wynosi 217 g tego składnika  na dobę, a w roku w ich jedzeniu nazbiera się 79 kg cukru. Oczywiście prowadząca uspokoiła uczniów, że cukier też jest potrzebny, ale dobrze byłoby, gdyby układali swoje diety wg zasady 80/20, gdzie pierwsza liczba to procent zdrowej, wartościowej (np. białka, tłuszcze) żywności, a 20% to „słodkości”.       

Spotkanie kończyło nauczenie dzieci komponowania przykładowego pełnowartościowego posiłku. „Moja śniadaniówka”-tak nazwała tę część warsztatów pani dietetyk- zawierała wskazówki, co powinno się znajdować w naszym menu, aby było zdrowo, smacznie  i kolorowo, bo przecież jedzenie nie może być nieciekawe i nudne dla dzieci oraz młodzieży.

Efekty pracy zaproszonej pani dietetyk były widoczne już kolejnego dnia, kiedy uczniowie pokazywali sobie i wychowawcom, co zapakowali do tzw. „Mojej śniadaniówki”. Posiłki były z produktów dobranych wg wskazówek dotyczących zdrowego żywienia. Brawo!